Musiałeś nieźle dojebać... Moje R1 ma za sobą parę "niezłych strzałów" i jak dotychczas nic się nie stało, nawet luzu nie złapał... Ludziom po takich glebach jak moja ( dowaliłem w próg lądowania gapa przy ok 40 km/h ) amory na pół pękały, więc trudno mi sobie wyobrazić jak Ty musiałeś przydzwonić... Albo po prostu trafiłeś wadliwy fabrycznie egzemplarz, zdaża się... R1 to dosyć wytrzymały amor, wiem z autopsji. pzdr
po długim locie przy lądowaniu musiało nastąpić jakieś przeciążenie albo coś nie wiem jak to określić co spowodowało pękniecie którym powodem była za duża ilość oleju w serwisie mi wlali za dużo oleju .. właśnie po nim tak dziwnie zaczął chodzić .. nie uginał się więcej niż połowa ;/ ale teraz mi założyli lagi na 09 i wygląda fajniej
Już wiem co się stało- po prostu przy nagłym dobiciu o zbyt duży poziom oleju wytworzyło się duże naprężenie, które poszło bezpośrednio w dolne lagi, w podobny sposób pękł Boxxer World Cup ArthurGreen'a...
heh obetnij całkiem podkowe ja obciałem w swoim manitou straciłem nieco na sztywnosci bocznej ale dalej ostro smigam tylko ze troszke ucieka na zakretach kolo ale da sie przezyc
RST R1 nie jest w cale gorzsy od marzocchi nawt jest lepszy od boxxera 08-09 i na pewno od juniora!! widzialem nawet marcoka 888 w totalnej rozsypce nawet fox-y 40 sie lamia ale to już wina pojedynczych modeli a nie całej kolekcji w końcu nie wsdzystkie są identyczne i w praktyce wychodzi
fakt, masz racje, stare boxxery są o wiele gorsze od tego rst, nie jednego widziałem rozsypanego z przyczyny dobicia albo nie dolotu a jego praca jest w sumie porównywalna do 888 zaraz pewnie zostane obrzucony negatywami i komentarzami, że się bardzo mylę, rst to gówno itd. no ale cóż, jak sie czegoś nie ma to sie nie powinno wypowiadać na jego zdanie
Sluchaj moj kolega zrobił cos takiego ze skleił buster na zywice epoksydanowa czy jakos tak i normalnie wszystko cacy glancy działa i smiga ;p.. Aaa chciałem dodac ze do bustera wstawił jakby kawałek rurki gwintowanej aby mocniej trzymalo ;DD
zaliczyłem nie wiem jakim cudem glebe .. jak wstałem zobaczyłem, że jest pęknięty troche lipnie bo robi sie pogoda taka, jaką lubie i sobie nie pojeżdże już po marcince ;| szkoda bo całkiem dobrze chodził ale w końcu musiał nastać ten dzień i myślałem, że go opchne zaniedługo ale cóż ...
http://www.pinkbike.com/video/142240/ urwały się śruby od mostka pogięła sie kiera i przednie koło w przedniej piaście zepsuło sie lewe łożysko a 66 bez szwanku mysle że RST było by w kawałkach a jak to RST jest na sztywna oś to sklej pękniecie klejem do metalu i i owiń to mocno taśmą izolacyjną i będzie działać a jak uzbierasz kase to kup juniora możesz też do naprawy użyć włókna szklanego i żywicy RST jest tak gówniane że na pewno je tym wzmocnisz i jak jebnie znowu to w innym miejscu
jestem właścicielem tego RST od bardzo dawna i naprawde nieźle w dupe dostaje ... kiedyś mocno przydzwoniłem w drzewo i jedynie rama poszła a R1 z dużym zdziwieniem nic a wtedy pękł bo w serwisie dużo oleju wlali ( mało co się uginał ) i przy maksymalnym dobiciu pękł, zresztą wiele amortyzatorów tak by pewnie poszło Te nowe modele są na sztywną oś, gwarancje mi przyjęli i wymienili dolne lagi z 08 na 09 a jak miałbym kupować nowy amortyzator to tylko Totem ew. przy dyspozycji większych funduszy to coś lepszego RST od 08 to bardzo dobre amortyzatory :p gdyby były gówniane to nie brałbym go pracuje całym skokiem, ładnie się ugina, podoba mi się
nie ma szans żeby od za dużej ilości oleju poszły lagi prędzej by uszczelnienie wywaliło jak będziesz zmieniał to na starego marzoka 2005 albo 2006 ja raz zalałem amortyzator zbyt dużą ilością oleju i uginało sie połową skoku a dalej ni chuja nie wchodził więc to raczej nie wina zbyt dużej ilości oleju mysle że częsci od RST są gorzej odpuszczane i zrobione z gorszych materiałów i dlatego co niektóre pękają prodycęci RST musieli na czymś oszczędzić bo to troche nie realna cena jak na tyle skoku
goście od serwisu dali mi kartke w której było tak mądrze napisane ocb. nie wiem gdzie ją mam ... ale między innymi tam było napisane, że przez dużą ilość oleju nastąpiło przeciążenie i dolne lagi nie wytrzymały chętnie pozbyłbym się tego roweru i kupił jakiegoś porządnego fulla, ale niestety ostatnio dopadły mnie problemy finansowe, szukałem pracy na wakacje ale z ulotkami nie chce mi się zapierdalać a nic innego nie mogłem znaleźć ... moge liczyć tylko wygraną w totku chyba że zdarzy się jakiś cud
skoro gumowe uszczelki wytrzymały więcej niż metalowe lagi to pewnie były jakieś wadliwe ja bym bał się to kupić bo trochę za tanie są jak na tyle skoku tu cos musi byc nie tak a totema też bym chciał wsadzić ale nie mam kasy narazie a jak chcesz tanią opcje to kup starego marzoka następnym razem są niezawodne
nie dysponowałem zbyt wielką ilością pieniędzy a zależało mi na nówce po za tym jak na pierwszy rower do takiej zabawy jest całkiem niezły, ludzie na gorszych jeżdżą no a Totem to dobra rzecz ...
ja zaczynałem na ramie 19" z tesco i zoom'ie 30mm z przodu a za tak małą kase najlepiej używke kupić kupił byś juniora i byś jeździła jeździł bo nowego marzoka dobrego sie nie da kupic bo wszystko made in TAJWAN rzekomo te na 2010 są spoko ale ja bym im nie ufał
do tego RST szczerze mówiąc nic nie mam, oprócz tego, że trzeba sporadycznie wymieniać uszczelki nie słynie może dobrym zdaniem no ale .. trzeba się pierw przejechać a potem oceniać jak już pisałem zależało mi na nówce, bo potem nie chciało by mi się wydawać na serwis a co do macoch to rzeczywiście o dobrej nówce można chyba pomarzyć ostatnio troche zacząłem się zastanawiać nad 888 rc3 evo, ale zobaczymy jak będą się o nich wypowiadać osoby je posiadające
ja kupiłem stare 66 wymieniłem olej i uszczelki i pracuje lepiej niz nie jeden nowy amortyzator a jak zmienie na coś nowego totema albo coś to 66 pójdą wisieć na sciane nie opłaca się ich sprzedawać bo to stary dobry amortyzator
chcesz jeszcze szczeknąć? polemizować ze mną będziesz mógłm gdy ewolucja Ci na to pomoże, tj. w końcu zejdziesz z drzewa. póki co, stul dziób i się nie udzielaj.