Z Monsterem jak byłem to nie zdarzyło mi się, a jeśli nawet to raczej sporadycznie. Z Juniorem i Boxxerem było trochę gorzej, ale po chwili człowiek się przyzwyczaja do takiej jazdy i w miarę ogarnia.
A ile Ci wyszedł nad ziemią? Zresztą, nie wiem jak ty, ale ja szybko się przyzwyczaiłem do niskiego suportu i tak jak niektórzy się przejadą i nie potrafią skręcać, tak ja nie mam problemów.