hmm... w sumie za nic bo staliśmy pod sklepem i patrzyliśmy jak znajomy jeździ na desce, ale jego nie spisali. Zawsze jak tylko ktoś stoi czy jeździ na placu koło sklepu to spisują ale tylko tych na rowerach, w mieście nie ma żadnego dirtu ani skateparku żeby można było pojeździć więc wszyscy jeżdżą pod "NETTO" a psy wiedzą że tam czeka zarobek to spisują bo to podobno teren prywatny. JEBAĆ !!!