Nie DX, a M424, ale one się nie różnią specjalnie w praktyce. Mam je 1.5 roku, jeździ się naprawdę dobrze, czuję rower o wiele lepiej niż na flatach, łatwiej mi nim manewrować i ogólnie uprawiać szeroko pojęte fr/dh. Wady? W lepkim błocie i śniegu spd to minus - jeśli zsiądziesz z roweru i zapchasz buty syfem, czeka Cię parę minut otrzepywania bloków - średnio praktyczne. A co do gleb - przez te 1.5 roku upadałem nieraz i nigdy rower mnie nie pociągnął za sobą. Przy potrzebie podparcia również zdejmuję nogę równie szybko jak na platformach - ale to kwestia wyrobienia nawyku. Ogółem uważam to za fajny wynalazek i chociaż denerwuje to przy jeździe w lepkim błocie/śniegu, to raczej nie myślę o powrocie na platformy