trochę dziwnie wygląda ransom z potworem z przodu a baza kół jak z tego co piszesz to jak w ciężarówce, dobrze że chcesz zmienić koła i widelec bo szkoda fajnej ramy
To nie mój rower, tylko kolegi Ja mu jedynie składałem. Baza kół (z Monsterem) została w końcu zmierzona i wyszło równo 1200mm, także tragedii jeszcze nie ma. Na dzień dzisiejszy (29.10.2012) Ransom ma już założonego Totema Coil, więc kółka są znów bliżej siebie.
Co ciekawe prowadzi się też całkiem dobrze. Jest stabilny, może nieco leniwy... ale to dlatego, że jest dość długi (rama L + monster) da pewnie bazę kół około 1250mm (nie mierzyłem na żywo, to wyliczenie ze zdjęcia roweru z profilu)... Kąt główki (mierzony w ten sam sposób) to około 62-63* . Zawieszenie działa nieźle. Z początku jest miękkie a potem mocno się utwardza. Opona szerokości 58-60mm mieści się spokojnie w wahaczu.
Niezwykły zestaw, do czego będzie używany? Zastanawia mnie trochę to połączenie i koła. W mojej opinii zbyt przesadzone, po za tym wcale nie aż tak mocne jakby się tego oczekiwało po ich wadze.
PS. Można by troszeczkę zjechać jeszcze z Monster'em na półkach ma on 190mm skoku więc spokojnie na 195mm może znajdować się dolna półka.
Wszystkie części - koła jak i widelec - są jeszcze z poprzedniego roweru składanego z nieco innym zamysłem . Jednak z czasem pojęcie ciężkiego DH ewoluowało na rzecz Freeride'u i Enduro. Gdy wzrosną fundusze, to rower dostanie lżejszy widelec oraz kółka. Na razie ma wyglądać, jak czołg i straszyć ludzi . Co do widelca, to wchodzi 205mm przy maksymalnym dobiciu, a wysunięty do końca po prostu dobrze wygląda .
Moim zadaniem było jedynie złożyć działający rower z części, które zostały mi powierzone. Właściciel sam będzie modyfikował swój sprzęt wedle uznania .