tym razem przechojraczyli wszyscy - łącznie z rodzicami pozwalającymi mu na to Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, na siniakach i porcji strachu
Wiesz Teraz chlop sie nie boi i wogole ale ja bym go na Twoim miejscu lekko przystopował zeby sie nie wysypał a pozniej bedzie mial uraz do sportu.. Powoli do przodu bez cisnien tak czy siak mlody szczeki wyrasta;D
niech zgadnę: pierwsze lądowanie przelecone później wybicie do tyłu na 2 i superman ?? też tak miałem, tylko tak dalej, za jakiś czas będzie nieźle wymiatać
Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, na siniakach i porcji strachu
Ale wszystko OKI, trochę strachu i kilka zadrapań